Wczoraj skończyła się wojna iracka; ostatni żołnierze amerykańscy przekroczyli granicę z Kuwejtem i wrócą na święta do domu. TVN nie mógł się powstrzymać przy tej okazji od kolejnego ataku na Amerykę i łgania w sposób godny propagandzistów PRLowskich.
Materiał o tym wydarzeniu, zapowiedziany przez Piotra Marciniaka, prezentera "Faktów" TVNu (stacja powinna zmienić nazwę tego programu na "Kłamstwa" albo "Brednie"), przedstawiła oczywiście znana z niewiedzy i skrajnego lewackiego antyamerykanizmu Katarzyna Sławińska, którą już parę razy na tej stronie strofowałem za skrajną niewiedzę. Pani Sławińska twierdzi, że straty po obu stronach w tej wojnie były "niewyobrażalne", cytując liczbę 4,5 tys. poległych Amerykanów i 106 tys. poległych Irakijczyków, oraz że koszty tej wojny były rzekomo "ogromne", tj. w kwocie 1 biliona (1000 mld) USD, choć kilka minut wcześniej Marciniak twierdził, że wyniosły one 800 mld USD. Twierdziła też, że wycofując wojska z Iraku, Barack Obama spełnił swoją obietnicę z 2008 r.
Na początek chciałbym wyraźnie zaznaczyć, że śmierć każdego amerykańskiego żołnierza to nie jest dla mnie statystyka, to jest tragedia, a dla rodziny danego żołnierza - niepowetowana strata. Należy opłakiwać wszystkich 4500 poległych żołnierzy, nawet jeżeli było ich tylko 4,5 tys.
Ale nie wyolbrzymiajmy tych strat i nie przesadzajmy z określeniami. 4,5 tys. poległych jak na wojnę, która trwała ponad 8 lat, to są niskie straty. Sławińska jak zwykle popisała się niewiedzą i skrajnym lewactwem. W wielu bitwach w trakcie wojny secesyjnej i II wojny światowej poległo więcej amerykańskich żołnierzy niż w czasie całej wojny irackiej. Na przykład:
1) W bitwie pod Gettysburgiem (1-3 lipca 1863 r.) zginęło łącznie 7,8 tys. żołnierzy (unionistów i konfederatów liczonych łącznie). Mówię tylko o samych POLEGŁYCH, nie licząc rannych, zaginionych, i wziętych do niewoli. Gdyby Sławińska wiedziała o tej bitwie i o cmentarzu gettysburskim, nie wygadywałaby takich skrajnych bzdur.
2) W blokadzie (często błędnie zwanej oblężeniem) Petersburga w Virginii (1864-1865) straty unionistów wyniosły 42 tys. żołnierzy, a konfederatów 28 tys. żołnierzy, czyli łącznie 70 tys. soldatów, choć wielu historyków straty obu stron szacuje wyżej. Nie wiem, ilu z nich zginęło, a ilu z nich zostało tylko rannych, ale przyjmując konserwatywnie, że tylko co dziesiąty z nich poległ, to i tak daje to liczbę 7 tys. poległych.
3) W bitwie o Guadalcanal zginęło 7,1 tys. żołnierzy alianckich, przeważnie amerykańskich.
4) W bitwie o Okinawę zginęło ponad 19 tys. żołnierzy amerykańskich i brytyjskich (o rannych i zaginionych nawet nie wspominając), a straty śmiertelne wśród Japończyków wyniosły ponad 90 tys. soldatów.
5) W bitwie o Iwo Jimę poległo 6812 żołnierzy amerykańskich (przeważnie z piechoty morskiej), zaś straty śmiertelne Japończyków szacuje się na ponad 21 tys. ludzi. Wsród poległych był dowódca Japończyków, Tadamichi Kuribayashi.
Ogólem, wojna iracka była jedną z najmniej krwawych wjen stoczonych przez Stany Zjednoczone. Najkrwawszą bez porównania była wojna secesyjna, kiedy to w jednej tylko bitwie zginęło więcej Amerykanów niż w całej wojnie irackiej. W trakcie całej tej wojny zginęło łącznie 620 tys. żołnierzy Unii i Konfederacji liczonych łącznie, nie licząc rannych, zaginionych i jeńców, ani też cywilów. To tak jakby wymordować całą ludność Gdańska albo Szczecina. Straty wśród cywilów są nieznane, ale ze względu na to, że była to wojna totalna, a unioniści sobie nie folgowali na terytorium Konfederacji, to trzeba je liczyć w wielu tysiącach ludzi. Spowodowała też wielkie straty materialne - Południe było jedną wielką ruiną (to tak jakby 1/3 Europy zrównać z ziemią nie zostawiając kamienia na kamieniu). Pozostało po niej wiele tysięcy inwalidów wojennych, osieroconych dzieci i problemy (rasizm, segregacja rasowa i Ku Klux Klan), z którymi USA nie poradziły sobie jeszcze przez następne 100 lat, aż do lat 60-tych XX wieku.
Drugą najkrwawszą była II wojna światowa, w której USA straciły ponad 400 tys. żołnierzy. Więcej niż cały personel USAF, USN czy tym bardziej USMC służby czynnej.
Trzecią najkrwawszą była I wojna światowa, w której USA straciły 114 tys. żołnierzy. Wysokie były też straty amerykańskie w rozpoczętej przez Demokratów wojnie wietnamskiej (1962-1975) - ponad 58 tys. żołnierzy - oraz wojnie koreańskiej (33 tys. żołnierzy według dr hab. Roberta Kłosowicza).
A koszty fiskalne?
Nawet przyjmując znacznie zawyżoną przez Katarzynę Sławińską kwotę 1000 mld USD, to jak na USA jest to niewiele. To jest 1/15 PKB USA, a koszty te były przecież rozłożone na 8 lat i 9 miesięcy, a nie skumulowane w ciągu jednego roku. Roczny koszt tej interwencji, przyjmując niższą kwotę podaną przez Piotra Marciniaka, wyniósł 100 mld USD, co stanowi 1/150 PKB USA i zarazem 1/150 długu publicznego USA (który obecnie wynosi ok. 100% PKB).
Wycofanie wojsk amerykańskich z Iraku nie jest zasługą Baracka Obamy. Wycofanie ich do końca 2011 r. przewidywało porozumienie podpisane przez George'a W. Busha i premiera Iraku Nuriego al-Malikiego z 2008 r. Obama jedynie wykonał porozumienie podpisane przez jego poprzednika. Szkoda tylko, że nie przestrzega innych porozumień podpisanych przez Busha - na przykład, tego o tarczy antyrakietowej.


